Odliczamy!

sobota, 26 października 2013

Piąty bieg

Na winobraniu pracuje się parami - jedna osoba z jednej strony, a druga z drugiej strony rządka. I tak kilka rządków opanowywaliśmy całą grupą na raz. Mnie i Karolowi zdarzało się nieraz (szczególnie na początku, kiedy jeszcze nie doszliśmy do wprawy), że zostawaliśmy na końcu - tzn. wszystkie inne pary były kilka, a czasem nawet kilkanaście metrów dalej niż my. Albo trafił nam się bardzo gęsty rządek, albo po prostu cięliśmy zbyt wolno. Wtedy zwykle Karol pytał mnie:
- To jak, Kochanie, wrzucamy piąty bieg? Wypadałoby ich dogonić. :)
Szybka konsultacja, co by tu zrobić, by szło nam szybciej i rzeczywiście włączaliśmy jakieś rezerwy energii, by podgonić resztę. Często nam się to udawało - wtedy mieliśmy ogromną satysfakcję. Ale nieraz zmęczenie i ból tak bardzo dawały w kość, że nie byłam w stanie przyspieszyć ani trochę. Uważałam za cud, że w ogóle daję radę pracować, a co dopiero, by się z tym pospieszyć...

Ostatnie dni przeżyłam na istnym piątym biegu. Szkoda tylko, że nikt mnie wcześniej nie zapytał, ani nawet nie uprzedził - tak jak Karol wtedy. Piąty bieg wrzucił się sam, jak w automacie. I nikogo nie obchodzi, czy chcę, czy czuję się na siłach, czy mam ochotę uczestniczyć w tym miejskim pędzie... Po prostu muszę dać radę. Bo zobowiązania, bo jakieś komplikacje, bo nie może być prosto, łatwo i gładko. Byłoby zbyt nudno.

Więc pędzę.

Na szczęście są takie chwile, gdy mogę wyhamować. Po prostu się zatrzymać.
W Jego ramionach.
Wspólny obiad. Słodka przekąska. Przytulanie. Rozmowa. Głaskanie. Wygłupy. Pocałunek. Modlitwa.
Akumulatory doładowane. Może dam radę znów się rozpędzić...


PS. Ależ mi się podoba ten suwak! Rewelacyjnie to wygląda, jak widać wyraźnie, że tych dni naprawdę ubywa...! :D

3 komentarze:

  1. Na pewno dasz radę się znów rozpędzić :) Ale super, że masz się z kim tak ,,zatrzymać" i pobyć :) To jest piękne, gdy jest ktoś taki, z kim można poleniuchować, poodpoczywać i nabrać sił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że masz parking w ramionach Karola :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Bożą pomocą można wszystko a jeszcze jak do tego jest cielesne silne ramię obok to już całkiem będziecie wymiatać:) A suwaczki świetna sprawa. Ja teraz zmieniłam sobie na taki który odlicza dni od daty ślubu. Obecnie jesteśmy na 99 dniu naszego małżeństwa. Jutro będzie stódniówka:D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz, możesz skomentować to, o czym piszemy. Oczekujemy jednak podpisania się pod swoimi słowami, choćby pseudonimem. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...