Odliczamy!

niedziela, 8 marca 2015

Może jednak fotograf?

Jak to mówią - tylko krowa nie zmienia zdania... Nam nie po drodze z bydłem, więc pozwoliliśmy sobie na małą zmianę planów.

Z natury nieufni i zdystansowani do otoczenia nie braliśmy pod uwagę podpowiedzi czytelników, którzy w komentarzach próbowali nas przekonać, że brat-amator w roli fotografa to kiepski pomysł. Ale gdy temat wypłynął podczas rozmowy z księdzem po spisaniu protokołu przedślubnego, okazało się, że kapłański autorytet ma na nas większy wpływ. :) Proboszcz opowiedział nam, że na jego święceniach filmował jego brat i wyszło beznadziejnie. Żadna pamiątka. Już nawet nie chodzi o umiejętności, ale o emocje. Rodzina bardzo przeżywa takie wydarzenie jak ślub, są nieraz wręcz sparaliżowani. Choćby ze względu na to warto oszczędzić sobie i im dodatkowego stresu.

Niesamowite, że nie zastanawialiśmy się nad tym specjalnie. Po prostu nas to przekonało. Już w samochodzie, w drodze powrotnej z kancelarii parafialnej, przeprosiliśmy się z wizją obcego fotografa na ślubie. A następnego dnia znaleźliśmy ogłoszenie fotografa, który oferuje reportaż ze ślubu w zamian za zgodę na publikację naszych zdjęć w portfolio, które dopiero tworzy. Szybko nawiązaliśmy kontakt, urzekły nas jego zdjęcia z wydarzeń sportowych, imprez, sesji ciążowych, wycieczek krajoznawczych i... stwierdziliśmy, że może to jest dobry pomysł, żeby nawiązać współpracę. W pełni utwierdziliśmy się w tym przekonaniu, gdy spotkaliśmy się, by omówić szczegóły. Było tak jak w przypadku naszego wodzireja - już po kilku minutach rozmowy wiedzieliśmy, że nadajemy na tych samych falach.

Mam nieodparte wrażenie, że Szef maczał w tym palce. Że zdecydowaliśmy się na fotografa akurat w momencie, gdy ten człowiek postanowił opublikować swoje ogłoszenie (choć początkowo planował to zupełnie kiedy indziej). Że trafiliśmy właśnie na niego. I myślę, że nie będziemy żałować. :)

A jak sobie porozmawialiśmy o szczegółach uroczystości, rodzajach ujęć, jakie chcemy, naszej wizji i oczekiwaniach... aż znowu się nie możemy doczekać! Ależ będzie pięknie... :D

7 komentarzy:

  1. Tylko za zgodę, znaczy się, że za darmochę? A idźcie Wy szczęśliwcy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że to Szef maczał w tym palce... ;) :)

      Usuń
  2. Czasem warto otworzyć się na pewne rozwiązania, nawet jeśli w naszej głowie bardzo mocno zakorzenione jest przekonanie, że to my wiemy najlepiej. Każda para ma swój pomysł na ślub i chce się tego konsekwentnie trzymać, jednak ślub jest tak podniosłym wydarzeniem, że trudno nie pogubić się i stracić głowy. A osoby, które patrzą na sytuację z boku mogą realnie ocenić "co i jak". Ja o tym przekonywałam się wiele razy, gdy wparowywałam do mamy z moim idealnym pomysłem, a ona patrzyła na mnie i mówiła: "Jesteś pewna?". Ja święcie upierałam się TAK, TAK, NA STO PROCENT. Było mi po prostu głupio przyznać się do porażki. Na szczęście zawsze mi doradza i proponuje inne drogi. Nauczyłam się, że nie zawsze opłacalne jest buntowanie się wobec całego świata. W sumie to cieszę się, że postawiliście na fotografa:) A jeśli przypadł Wam do gustu to podczas ślubu nie będziecie czuć się niekomfortowo w jego towarzystwie. Ważna jest nić porozumienia:) Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę proszę....jednak czasem może warto posłuchać innych, którzy mają już ten dzień za sobą i potrafią udzielić czasem bardzo trafnych wskazówek a nie obrażać się że wszyscy krytykują Waszą wizje;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Wam się fajnie udało:)

    PS. Niech zgadnę, pan Piotr G., który ogłasza się na Gumtree? Jeśli tak, to ja wybieram się do niego na sesję z dziećmi. Wybieram się, wybieram i wybrać się nie mogę;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Umowa bardzo atrakcyjna. Rzadko (albo w ogóle) się zdarza, aby fotograf wykonał ślubną sesję bez pieniędzy. Są pary, co już na kilka miesięcy przed zaklepują sobie fotografów, a tu na już, za darmo...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz, możesz skomentować to, o czym piszemy. Oczekujemy jednak podpisania się pod swoimi słowami, choćby pseudonimem. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...