Odliczamy!

poniedziałek, 2 marca 2015

Strachy na lachy

Nigdy sama z siebie nie poruszyłam tutaj szerzej tematu alkoholu na weselu. Kiedyś tylko przebąknęłam jednym zdaniem, że chcemy wesele niskoprocentowe i... zaczęło się. Co jakiś czas w komentarzach, nawet pod wpisami zupełnie nie związanymi z tą kwestią, pojawiały się różne pytania...

Dlaczego zdecydowaliście się na wesele bezalkoholowe?
Czy nie uważacie, że to nie w porządku narzucać gościom, co mają pić?
Czy nie boicie się, że goście i tak będą po kątach popijać?
Po co w ogóle robicie wesele, skoro nie zależy wam na gościach i ich zadowoleniu?
Jeśli bylibyście wegetarianami, podalibyście na weselu same wegetariańskie potrawy? Jak możecie zmuszać gości do swoich przekonań?!

I wiele innych tego typu.
Zawsze konsekwentnie odpowiadałam i mogę - dla utrwalenia - powtórzyć.

Nasze wesele nie będzie zupełnie bezalkoholowe, na stołach będzie wino, nad toastem z szampanem się jeszcze zastanawiamy, natomiast na pewno nie będzie wódki. Bo tak zdecydowaliśmy. Taki kompromis między "normalnym" weselem a bezalkoholowym.

Nie. Uważamy, że ten, kto zaprasza, decyduje czym częstuje. Jak idziesz do kogoś na imieniny, to czujesz się zmuszony do jedzenia tortu orzechowego, bo nie ma twojego ulubionego czekoladowego? Awanturujesz się, że nie ma sałatki jarzynowej, a zawsze na imieninach jest?

Trochę na pewno się obawiamy, jak to będzie, ale raczej jesteśmy dobrej myśli.

Wesele robimy właśnie dla naszych gości i bardzo zależy nam na ich zadowoleniu, jednak mamy prawo, jako organizatorzy, zdecydować, jaki charakter będzie miało przyjęcie. No i mamy świadomość, że nie ma takiej możliwości, aby wszyscy byli w 100% zadowoleni. Nie da się dogodzić każdemu. Trzymamy się tej zasady od początku naszych weselnych przygotowań.

Nasze przekonania (a już w zupełności wiara) nie mają tutaj żadnego znaczenia. Niewiele wspólnego z tą decyzją mają też powody, dla których my sami nie pijemy alkoholu. To jest po prostu nasz pomysł na wesele i mamy do tego prawo. A jeśli ten pomysł okaże się klapą, to to będzie NASZA klapa.

Tyle gwoli skrótu i wyjaśnienia. Resztę pokaże życie. Sami jesteśmy bardzo ciekawi, jakie będzie to nasze wesele i czy obawy są uzasadnione.

Jednak już dzisiaj trochę nam się w tej kwestii rozjaśniło. Rozdaliśmy prawie wszystkie zaproszenia na wesele, zostało ich dosłownie kilka. I muszę przyznać, że jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni reakcją naszych gości weselnych na informację o weselu niskoprocentowym. Najbliżsi i przyjaciele wiedzieli od dawna. Co do dalszej rodziny i znajomych - przyznaję - mieliśmy trochę obaw. Zwłaszcza, gdy wiedzieliśmy o ich niezadowoleniu po wcześniejszym weselu zupełnie bezalkoholowym w rodzinie, no i trochę cykaliśmy się, jak zareaguje moja, tradycyjna, góralska rodzina, w której nie do pomyślenia jest wesele bez wódki...

Ku naszemu zdziwieniu - wszyscy goście w pełni zaakceptowali nasz pomysł z wyeliminowaniem wódki. Tylko jedna osoba rzuciła nam spojrzenie pełne zaskoczenia, ale nie skomentowała tego w żaden sposób i w rozmowie nie wyraziła nawet wątpliwości co do naszej wizji przyjęcia. Wszyscy pozostali kwitowali, że to nawet dobrze, że oni już swoje w życiu wypili :), że dzięki samemu winu będzie tak elegancko... I jak dotąd prawie wszyscy potwierdzają swoja obecność na naszym weselu.

To dodało nam mnóstwo otuchy i pewności, że może się udać. Skoro goście są pozytywnie nastawieni, to szansa, że będą dobrze się bawić mimo braku wódki, jest ogromna. Słowem - strachy na lachy. Nie ma się czego obawiać. Jeśli macie swój pomysł na przyjęcie weselne, nie bójcie się wdrożyć go w życie. To wasze przyjęcie i jeśli jakiś element jest dla was szczególnie ważny, warto o niego zadbać.

Bez względu na to, czy wesele okaże się udane czy nie, my już jesteśmy dumni, że odważyliśmy się zawalczyć o swoją koncepcję zabawy weselnej. Mimo tego, że tak wiele razy próbowano nas tutaj od tego odciągnąć i przekonywano, że robimy źle, jesteśmy egoistami i w ogóle wymyślamy... Robimy tak, jak uważamy za słuszne.

4 komentarze:

  1. Hej:) popieram Was na całej linii. My jako,że sami nie pijemy alkoholu( ja jestem w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka a Narzeczony po prostu nie pije z osobistych powodów),więc koncepcja bezalkoholow ego przyjęcia była oczywista. Wszyscy goście bez względu na wiek i status społeczny( także górale) są pod wrażeniem naszego pomysłu. O dobrą zabawę nie musimy się martwić. O to w zatroszczy się jeden z lepszych wodzirejow imprez bezalkoholowych w Polsce( nie żeby się chwalić,ale Pan Bóg poprowadził nas właśnie do Tego Człowieka). I choć jeszcze 2.5 miesiąca do naszyche zaślubin,to akurat o wesele jesteśmy spokojni:)
    Jadzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesela bezalkoholowe wciąż są postrzegane jako swego rodzaju ŁAŁ, dlatego, że nasi rodzice czy dziadkowe zupełnie inaczej się bawili. I stąd pewnie te zróżnicowane reakcje na hasło: wesele bezalkoholowe. Wcześniej alkohol może i doprowadzał do nieprzyjemnych sytuacji na weselach, wiele słyszało się o bójkach i latającym szkle:D Jednak gdyby odrzucić te skrajne sytuacje... jak ci ludzie potrafili się bawić! Aż miło popatrzeć. My to już zupełnie inny świat i inna mentalność. Dziadkowie czy rodzice często wspominają tamte czasy. Za ileś tam lat, wesele bezalkoholowe pewnie nikogo już nie zdziwi. Dużo zależy też od rodziny, od tradycji... od wielu innych czynników. Ja akurat nie opowiadam się za żadną z opcji, ale jeśli ktoś rzeczywiście czuje potrzebę bezalkoholowego wesela i nie robi tego tylko na pokaz, aby być oryginalnym to szanuję to.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jeśli macie swój pomysł na przyjęcie weselne, nie bójcie się wdrożyć go w życie. To wasze przyjęcie i jeśli jakiś element jest dla was szczególnie ważny, warto o niego zadbać."

    Zgadzam się w 100% :) U nas nie było normalnego wesela, a i tak zabawa była przednia. To Wasz dzień, będzie wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też bez alkoholu, też troszkę obaw. Ale dało radę i wszyscy świetnie się bawili. I później długo wspominali takie nasze 'nietypowe' wesele, bo przynajmniej coś z niego pamiętali :)
    Tysia

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz, możesz skomentować to, o czym piszemy. Oczekujemy jednak podpisania się pod swoimi słowami, choćby pseudonimem. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...