Odliczamy!

piątek, 5 lipca 2013

Przygotowania do ślubu czas zacząć!

Tak, po kilku miesiącach "bujania się" i czysto teoretycznego planowania, jak ma wyglądać nasz ślub i przyjęcie weselne, nadszedł czas, by ruszyć z konkretnymi przygotowaniami. Myślę, że te minione 4,5 miesiąca narzeczeństwa mimo wszystko nie były stracone. Powoli, ale skutecznie zaczęła nam się krystalizować w głowach wizja TEGO DNIA. Dzięki temu teraz już wiemy czego mniej więcej oczekujemy, na czym nam zależy, czego chcemy uniknąć, a czego będziemy potrzebować.

Na pierwszy rzut idzie oczywiście lokal na przyjęcie. Zaczynamy się rozglądać, przeglądać Internet, dzwonić, zapoznawać się z ofertami, pytać o ważne na tym etapie szczegóły i tak dalej... Mamy już na oku pewne miejsce, które od początku bardzo nam obojgu się spodobało, ma niepowtarzalny klimat i nawet przystępne ceny. Ale chcemy jeszcze zorientować się, jak to wygląda w innych miejscach, jaki jest wybór.

Bo to właśnie o wybór się rozchodzi. Teraz, na niecałe dwa lata przed ślubem mamy w czym wybierać, są wolne terminy i jest spore pole do popisu. Ale z drugiej strony to też jest niemały problem. Bo trzeba próbować przewidzieć, co się wydarzy przez ten czas i w jakiej sytuacji będziemy za te niecałe dwa lata. A na dzień dzisiejszy baaardzo trudno jest to przewidzieć. Nie wiemy gdzie będziemy mieszkać, pracować, nawet w którym kościele się pobierzemy. Na dobrą sprawę prawie nic nie wiemy. Więc nasza decyzja co do miejsca na przyjęcie weselne musi nieść za sobą w miarę uniwersalne rozwiązania. A to wcale może nie być łatwe.

Dlatego wraz z przygotowaniami do ślubu, ruszyły modlitwy w tej intencji. Modlimy się wspólnie o światło Ducha Świętego, żeby znaleźć miejsce najbardziej odpowiednie dla nas i na przystępnych warunkach. I po prostu o błogosławieństwo na ten czas, żeby się naprawdę dobrze do tego wyjątkowego wydarzenia przygotować, także od tej przyziemnej strony. 

A to dzisiejsze zdjęcie dobrze obrazuje pewną analogię. Z pewnymi obawami, ale przede wszystkim z wielką nadzieją spoglądam na szczyt, do którego można przyrównać uroczystość zawarcia małżeństwa. Ten szczyt wydaje się tak odległy i niewyraźny, ale kiedy już wiem, jak wygląda, będę wiedzieć czego mniej więcej się spodziewać w drodze. Teraz jeszcze sobie wygodnie siedzę z daleka od niego, ale z chwilą podjęcia pierwszych wiążących decyzji, zacznie się ta ciekawa "górska" wyprawa...! :)


5 komentarzy:

  1. + wspieram Was

    ...i troszeczkę zazdroszczę tej Waszej górskiej wyprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ślub to dopiero początek. Prawdziwa wspinaczka zacznie się dopiero później, i w tej wspinaczce już nie będziecie zupełnie wiedzieć, co Was czeka . Te wszystkie przygotowania, sale, ozdóbki i perdółki to tak naprawdę najmniej ważna rzecz. Choć wiem, z jaką radością się je wybiera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że ślub będzie dopiero początkiem, ale z drugiej strony kojarzy mi się z tą "wspinaczką" fragment z Ewangelii o przemienieniu na Górze Tabor. Ślub, tak jak przemienienie, będzie takim uroczystym, podniosłym i wspaniałym wydarzeniem, takim właśnie małym szczytem, a później przychodzi zejście z góry do dolin codzienności. I co najważniejsze - Jezus przemienił się wobec uczniów na Górze, ale później zszedł razem z nimi do tych dolin...! I tak właśnie sobie to wyobrażam, gdy myślę o naszym małżeństwie.

      Usuń
    2. Hmmm, przyznam, że ciekawa interpretacja:)

      Usuń
  3. "To prawda, że ślub będzie dopiero początkiem, ale z drugiej strony kojarzy mi się z tą "wspinaczką" fragment z Ewangelii o przemienieniu na Górze Tabor. Ślub, tak jak przemienienie, będzie takim uroczystym, podniosłym i wspaniałym wydarzeniem, takim właśnie małym szczytem, a później przychodzi zejście z góry do dolin codzienności. I co najważniejsze - Jezus przemienił się wobec uczniów na Górze, ale później zszedł razem z nimi do tych dolin...! I tak właśnie sobie to wyobrażam, gdy myślę o naszym małżeństwie."

    I'm lovin' it.

    Szczerze zachwycona taką interpretacją Przemieniania,
    manna

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz, możesz skomentować to, o czym piszemy. Oczekujemy jednak podpisania się pod swoimi słowami, choćby pseudonimem. Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...